Girltea przepraszała potem przez jakieś 2 godziny, choć za pierwszym razem Angelika jej wybaczył.
Wszyscy pobiegli w kierunku ucieczki młodzieńców, w końcu dobiegli, ale nie do nich tylko do jakiegoś cmentarz "no to mogiła" pomyślała Angelika.
Zza jednego grobu wyszła pomarszczona babcia z brodawkami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz